HAVAN z KONRADEM KOCOTEM

|
|
| | JOGA TRÓJMIASTO | CENTRUM JOGI GDAŃSK | zapraszają na HAVAN z KONRADEM KOCOTEM MEDYTACJA POŁĄCZONA Z PALENIEM OGNIA NIEDZIELA 19 LUTEGO 2012 GODZ 14.00 w CENTRUM JOGI GDAŃSK WSTĘP WOLNY poczęstunek z restauracji hinduskiej MANTRA Gdzie: CENTRUM JOGI GDAŃSK ul. Krynicka 7(za centrum handlowym Alfa na Przymorzu), wejście od podwórka, w budynku byłego komisariatu policji. MAPKA
Havan to rytuał ognia połączony z medytacją i intonowaniem wedyjskich mantr. W erze wedyjskiej rytuały ognia były wykonywane aby ofiarować ghee (klarowne masło), mleko lub ziarna zbóż w celu zadowolenia Bóstwa (Boga). Havan – dosłownie znaczy „ceremonia ognia”, w czasie której ludzie siedzą dookoła ogniska i składają ofiary w jego płomieniach. Ofiary, które wrzuca się do ognia zawierają kilka elementów: kasza, ziarna sezamu, ryż, kadzidła i drzewo sandałowe. Każdy element ma swoje symboliczne znaczenie. Mówi się, że samo wdychanie dymu świętej yagny (ofiary) ma moc leczniczą dla naszych płuc i układu oddechowego. Havan jest rytuałem oczyszczającym. Jak ogień oczyszcza wszystko czego dotknie, tak my wykorzystując ten rytuał oczyszczamy nasze wnętrze. Ale kto dokonuje tego boskiego oczyszczenia, kto jest prawdziwym oczyszczającym, kto jest ogniem wszystkich ogni? Bóg. Dlatego też wszystkie czynione ofiary nie są tak naprawdę ofiarami dla ognia, ale są one składane w darze „Prawdziwemu Ogniowi” – Wszechmocnemu Bogu. Kiedy umieszczamy nasze ofiary (ahuti) w płomieniach – symbolizuje to spalanie wszystkich naszych nieczystości duchowych, złości, zazdrości, chciwości, urazów, bólu czy przeciwności losu. Spalamy je z modlitwą, aby Bóg uczynił nas tak czystymi (duchowo) jak ofiarowane ghee ( sklarowane, oczyszczone masło). Ogień ma również przypominać nam, że powinniśmy dawać, dawać i jeszcze raz dawać. Mantra jest intonowana nieustannie i z każdym powtórzeniem umieszcza się kolejną ofiarę w ogniu. Ma to uczyć nas, że nasze ręce nie powinny być nigdy puste, bez ofiary dla Boga.. Powinniśmy nieustannie dawać, z każdym naszym oddechem i czynem. Na zakończenie śpiewu mantr są wypowiadane słowa: „Idam Namamah”, które znaczą: „nie dla mnie, ale dla Ciebie”.... To ma nam uświadamiać, że wszystko co robimy w życiu powinno być dla innych, dla Boga, dla świata, a nie dla nas samych i naszych egoistycznych celów. Jako ofiarę składamy różne rodzaje nasion. Te nasiona symbolizują nasze ego. Tak jak nasionko posadzone w żyznej ziemi będzie rozkwitać i jego korzenie będą się rozrastać, tak nasze ego będzie rosło w siłę jeżeli będziemy je pielęgnować i odżywiać. Jednak upieczone nasiona, nigdy nie wyrosną. Dlatego więc w tej ceremonii ofiarowuje się Bogu ludzkie ego z modlitwą, by Bóg spalił je w ogniu Swojej łaski. Uczestniczący w ceremonii ognia ludzie siedzą dookoła ołtarza (havan kund) na znak, że Bóg i czystość duchowa powinna być w centrum naszego życia. Jakże często chcemy być w centrum wydarzeń....chcemy być najważniejsi, chcemy, by to nam dawano.... To właśnie jest wg hinduizmu główną przyczyną, że jesteśmy tak często nieszczęśliwi. Dlatego w tej ceremonii siedzi się dookoła ogniska i składa ofiary w ogniu i we własnym wnętrzu. Ma to uświadamiać nam, że w życiu powinniśmy być na drugim planie, z Bogiem w centrum uwagi., że wszystko co robimy, każdy oddech, myśl czyn powinniśmy ofiarować do Jego stóp. Tak jak płomienie ognia wznoszą się tylko do góry, wyżej i wyżej.... tak my modlimy się, aby Bóg kierował nasze życie tylko „do góry”, bliżej i blizej do Jego boskiej siedziby. Zapraszamy serdecznie Kamila Świader i Diana Sochacka
Pewnemu joginowi z okolic dąbrowy
Pomysł sławetny przyszedł raz do głowy
Że zamiast ćwiczyć
Będzie się byczyć
I jeszcze tego dnia dotrzymał tej umowy
|
JOGA-TRÓJMIASTO zaprasza na: WARSZTAT Z KONRADEM KOCOTEM* „Sthira Sukham Asanam: asana stabilna i wygodna - doświadczanie w praktyce” 18-19 lutego Gdańsk Sutry 46-48 z II rozdziału Jogasutr Patańdżalego opisują czym jest prawidłowa asana i jakie są jej efekty. Asana powinna przynosić poczucie równowagi, stabilności i komfortu. W praktyce pozycje jogi nie powinny być dla nas ani zbyt łatwe ani zbyt trudne. Jeśli ograniczymy się tylko do wygodnych i przyjemnych pozycji wówczas możemy popaść w senność lub zbytnią beztroskę. Z drugiej strony zbyt trudna praktyka może sprawić, że staniemy się nadmiernie surowi i wymagający. Z czasem możemy też porzucić jogę. Trzeba więc znaleźć umiar, a dla każdego oznacza on coś innego. Największą sztuką zatem jest rozbudzanie pełnej świadomości i uwagi w asanach by zrozumieć i osiągnąć równowagę. W programie warsztatu praktyka asan, pranajamy i medytacji. Warsztat przeznaczony jest dla osób, które mają za sobą co najmniej 6 mies. praktykę w jodze IYENGARA . PROGRAM ( godziny rozpoczęcia poszczególnych sesji mogą ulec zmianie): | Sobota 18.02 11.00 rozpoczęcie warsztatu, rejestracja 11.30-14.30 zajęcia przerwa na posiłek, kawę, herbatę 17.00-19.30 zajęcia Wspólna medytacja | Niedziela 19.02 9.00-13.00 zajęcia Zakończenie warsztatu | Koszt: 265 zł Zapisy: chętni do uczestniczenia w warsztacie: 1) proszę o wysłanie maila celem wpisania się na listę, liczba miejsc jest ograniczona, liczy się kolejność wpłaty zaliczki na konto.
2) wpłatę zaliczki 100 zł do 10 lutego na konto 44 1440 1387 0000 0000 0816 4328 Joga Trojmiasto Justyna Borkowska-Klimko, ul. 3 Maja 6a/1 z dopiskiem „KKocot” Miejsce: sala gimnastyczna szkoły nr 8
3 Maja 41 , SOPOT Informacje: Kamila Świąder:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
lub tel 607 407 807 Prosimy o zabranie ze sobą maty, paska oraz koca. *Konrad Kocot: absolwent indianistyki UJ, prezes Polskiego Stowarzyszenia Iyengara w latach 2002-2008. Praktykuje jogę od 25 lat, a naucza od 20. Jest jednym z najbardziej doświadczonych nauczycieli jogi Metodą Iyengara w Polsce. "W swojej praktyce i nauczania zaczynam od tego co "fizyczne" równowagi, symetrii, precyzji co pomaga lepiej funkcjonować tu i teraz. Jednocześnie pokazuje, że fizyczność to nie wszystko i dopiero jej przekraczanie pozwala odkryć prawdziwy smak jogi i życia." "Technika w jodze Iyengara nie jest dla mnie najważniejsza. Technika zawsze była dla mnie środkiem do czegoś. Do mnie zawsze przemawiała praca z energią, praca z czuciem, z pewną wyższą ideą. A nie mechaniczne odtwarzanie. Choć też jest to ważne. Taki przykład jak w nauce języka - można skupić się na tym, żeby znać wspaniale gramatykę, znać wszystkie możliwe reguły, być super poprawnym, ale nie mieć przyjemności z mówienia. Wole mieć przyjemność z mówienia i kontaktu z kimś drugim, nawet za cenę błędów gramatycznych, niż być super poprawnym, a nie móc nawiązać kontaktu.” 

|